TAKA SOBIE JEDNOŚĆ / JUST SOME CASUAL UNITY [PL/ENG]

Kochani, dzisiaj wrzucamy wiersz TAKA SOBIE JEDNOŚĆ ☺

„Znajdujemy się w samym środku doniosłych wydarzeń na drodze ewolucji ludzkiej świadomości. Na naszej planecie, a może też jednocześnie w wielu częściach naszej galaktyki i poza nią, świadomość budzi się ze snu, jakim jest forma. (…) Na planecie powstaje nowy gatunek. Kształtuje się on teraz – i ty nim jesteś!” – Eckhart Tolle

Jedność to ciekawy temat, w który warto się zagłębić. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę jaka jest istotna, jak świadomość tego, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni zmienia perspektywę… Dowiadujemy się, iż robiąc krzywdę drugiemu człowiekowi, tak naprawdę robimy ją sobie… Zaczynamy odczuwać, jak dając Miłość, pomnażamy ją w swoim życiu… Jak zrozumieć coś, czego nie da się dotknąć ani zmierzyć żadną miarą? Do tego zdarza się przecież, iż czasami słuchamy, a nie słyszymy, czytamy, a nie dociera do nas, czujemy, a nie bierzemy na poważnie itd. Może te małe fragmenty z książeczki pt.: „NIE JESTEŚ SAMOTNĄ WYSPĄ. Poczuj jedność ze wszystkim, co istnieje” Eckaharta Tolle, chociaż troszeczkę przybliżą nam kwestię Jedności.

Jedność ze wszystkim, co istnieje

Pod warstwą zewnętrznej formy każda rzecz powiązana jest nie tylko z każdą inną, ale także ze Źródłem wszystkiego, co istnieje, z którego bierze ona początek. Nawet kamień, a jeszcze bardziej kwiat lub ptak, mógłby wskazać ci drogę powrotną do Boga, do Źródła, do samego ciebie. Kiedy na niego spoglądasz lub trzymasz w dłoni, nie nazywając go żadnym słowem ani nie przydzielając mu w myślach żadnej etykietki, rodzi się w tobie zachwyt, poczucie cudu. Istota tej rzeczy sama ci się w milczeniu ukazuje i odzwierciedla ci twoją własną istotę. (…)

A gdyby „Ja” było oddzielone od życia, od Bycia? To absolutnie niemożliwe. Nie ma więc czegoś takiego jak „moje życie” czy „mam życie”. Ja jestem życiem. Ja i życie to jedno. Inaczej by mnie nie było. Jak więc mógłbym stracić życie? Jak można bowiem stracić coś, czego się nie ma? Jak mogę stracić coś, czym jestem? To niemożliwe.

Prawda jest nieodłączna od tego, kim jesteś. Tak, ty jesteś prawdą. To Bycie, którym jesteś, jest Prawdą. Jezus starał się nam to przekazać, mówiąc: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”. Słowa te mają ogromną siłę i bezpośrednio wskazują prawdę, jeśli się je właściwie rozumie. Jezus mówi o owym najskrytszym „Ja Jestem”, istotowej tożsamości każdego mężczyzny i każdej kobiety, a w gruncie rzeczy: każdej żywej istoty. Mówi o życiu, którym jesteś. Niektórzy mistycy chrześcijańscy określali to jako „Chrystus w tobie”, buddyści mówili o „twojej naturze buddy”, a hindusi o „atmanie”, Bogu mieszkającym w człowieku. Gdy masz łączność z tym wymiarem w sobie – która jest twoim stanem naturalnym, a nie jakimś cudownym osiągnięciem –

wszystkie twoje działania i związki z ludźmi odzwierciedlą tę jedność z całym stworzeniem, którą odczuwasz głęboko w swoim wnętrzu. To właśnie jest miłość.

Docenianie dobra, jakie już istnieje w twoim życiu, to fundament wszelkiej obfitości.

Źródło wszelkiej obfitości nie znajduje się poza tobą. Jest częścią tego, kim jesteś. Zacznij jednak od doceniania i dostrzegania obfitości na zewnątrz. Spoglądaj na pełnię życia wszędzie dookoła. Ciepło promieni słońca na twojej skórze, widok cudownych kwiatów przed kwiaciarnią, wgryzienie się w dojrzały owoc albo moknięcie na deszczu. Pełnia życia jest wszędzie, na każdym kroku. Uznanie dla obfitości , która cie otacza, obudzi uśpioną obfitość w tobie. Wtedy pozwól jej wypływać. Kiedy uśmiechniesz się do obcej osoby, od razu nastąpi krótki wypływ energii. Stajesz się ofiarodawcą. Często zadawaj sobie pytania: „Co mogę tutaj dać?”, „Jak mogę przysłużyć się tej osobie, sytuacji”. Nie musisz niczego posiadać, żeby czuć się bogatym, choć jeśli stale czujesz się bogaty, rzeczy prawie na pewno do ciebie przyjdą. Obfitość przychodzi do tych, którzy już ją mają. (…)

Jeżeli tym, czego naprawdę pragniesz, jest spokój, to właśnie spokój wybierzesz. Gdyby był on dla ciebie cenniejszy niż wszystko inne i gdybyś naprawdę postrzegał siebie jako duszę, a nie jakieś małe ja, to w obliczu trudnych ludzi lub sytuacji pozostałbyś niereaktywny i w pełni czujny. Natychmiast zaakceptowałbyś daną sytuację i dzięki temu się z nią zjednoczył, zamiast oddzielać się od niej. Wtedy z twojej czujności wypłynęłoby rozwiązanie. Odpowiedziałby ten, kim jesteś (świadomość), a nie ten, kim myślisz, że jesteś (mały ja). Rozwiązanie byłoby efektywne i skuteczne i z żadnej osoby ani sytuacji nie uczyniłbyś swojego wroga. (…)

Życie da ci te doświadczenia, które najbardziej przysłużą się rozwojowi twojej świadomości. Skąd wiadomo, że określone doświadczenie jest tym, czego potrzebujesz? Stąd, że właśnie w tej chwili do ciebie przychodzi.

Jak żyć w spokoju? Zawrzeć pokój z chwilą teraźniejszą. Ta chwila to pole, na którym rozgrywa się gra życia. Nie może to przebiegać nigdzie indziej. Gdy już pojednałeś się z chwilą teraźniejszą, zobacz, co się dzieje, co możesz robić lub jakie wybierasz działania albo raczej: co robi życie za twoim pośrednictwem.

Sekret sztuki życia, sekret każdego sukcesu i szczęścia oddają słowa: Jedność z Życiem. Jednoczenie się z życiem, ze wszystkim, co istnieje, to jednoczenie się z Teraz. Uświadamiasz sobie wtedy, że to nie ty żyjesz swoim życiem, lecz życie żyje tobą. Życie jest tancerzem, a ty tańcem.

Bóg to Jedno Życie zarówno w nieskończonej liczbie form życiowych, jak i ponad nimi. Życie wymaga dualizmu: kochającego i kochanego, podmiotu i przedmiotu. Miłość jest więc dostrzeganiem jedności w świecie dualizmu. Jest narodzinami Boga w świecie form. Miłość czyni świat mniej ziemskim, mniej gęstym, a bardziej przejrzystym dla wymiaru boskiego, dla światła czystej świadomości”.


Wojanów, 2 kwiecień 2022

TAKA SOBIE JEDNOŚĆ

Jedność, tak pięknie przypomina
tańczące drzewo na wietrze.
Czy posiadamy świadomość,
że potrzebna jest jak powietrze?

Jak często nie zdajemy sobie sprawy,
że bez niej, życiowych trudów doświadczamy?
A tymczasem w harmonijnej Jedności,
wszystko wokół na lepsze zmieniamy.

Więc, odkrywajmy ją w swojej przestrzeni.
Zobaczmy z jaką radością wówczas żyjemy.
Wpływając na innych samą Istotą istnienia,
bez niepotrzebnego bólu, bez bezsensownego cierpienia.

Joanna Winconek

JEDNOŚĆ ZE WSZYSTKIM, UNITY WITH EVERYTHING, fot. Joanna Winconek
POCZUCIE ZACHWYTU, A FEELING OF ASTONISHMENT, fot. Joanna Winconek
POCZUCIE CUDU, A FEELING OF MIRACLE, fot. Joanna Winconek
OBFITOŚĆ NA ZEWNĄTRZ, A PLENTY ON THE OUTSIDE, fot. Joanna Winconek
POKÓJ Z CHWILĄ TERAŹNIEJSZĄ, PEACE WITH PRESENT MOMENT, fot. Joanna Winconek
MIŁOŚĆ W JEDNOŚCI, LOVE IN UNITY, fot. Joanna Winconek
MIŁOŚĆ W CAŁOŚCI, LOVE IN WHOLE, fot. Joanna Winconek

Dear ones, today we’re throwing in a poem JUST SOME CASUAL UNITY

“We are in the midst of a momentous event in the evolution of human consciousness. On our planet, and perhaps simultaneously in many parts of our galaxy and beyond, consciousness is awakening from the dream of form. . . . A new species is arising on the planet. It is arising now, and you are it!” – Eckhart Tolle

Unity is an interesting topic, worth delving into. We do not always realise how essential it is, how awareness that we are all connected changes perspective… We learn that by harming another person, in fact, we harm ourselves… We feel that by giving Love we multiply it in our lives… How to understand that, which cannot be touched nor measured in any way? But it also happens that we sometimes listen, but not hear, we read, but nothing gets to us, we feel, but don’t take it seriously etc. Perhaps these little fragments from the book titled ”ONENESS WITH ALL LIFE. Inspirational Selections from A New Earth” by Eckhart Tolle will at least slightly bring the matter of Unity closer to us ☺

Oneness with all life

Underneath the surface appearance, everything is not only connected with everything else, but also with the Source of all life out of which it came. Even a stone, and more easily a flower or a bird, could show you the way back to God, to the Source, to yourself. When you look at it or hold it and let it be without imposing a word or mental label on it, a sense of awe, of wonder, arises within you. Its essence silently communicates itself to you and reflects your own essence back to you. . . .

What “I” could there be apart from life, apart from Being? It is utterly
impossible. So there is no such thing as “my life,” and I don’t have a life. I am life. I and life are one. It cannot be otherwise. So how could I lose my life? How can I lose something that I don’t have in the first place? How can I lose something that I Am? It is impossible.

The Truth is inseparable from who you are. Yes, you are the Truth. The very Being that you are is Truth. Jesus tried to convey that when he said, “I am the way and the truth and the life.” These words are one of the most powerful and direct pointers to the Truth, if understood correctly. Jesus speaks of the innermost I Am, the essence identity of every man and woman, every lifeform, in fact. He speaks of the life that you are. Some Christian mystics have called it the Christ within; Buddhists call it your Buddha nature; for Hindus, it is Atman, the indwelling God. When you are in touch with that dimension within yourself—and being in touch with it is your natural state, not some miraculous achievement—all your actions and relationships will reflect the oneness with all life that you sense deep within. This is love.

Acknowledging the good that is already in your life is the foundation for all abundance.

The source of all abundance is not outside you. It is part of who you are.
However, start by acknowledging and recognizing abundance without. See the fullness of life all around you. The warmth of the sun on your skin, the display of magnificent flowers outside a florist’s shop, biting into a succulent fruit, or getting soaked in an abundance of water falling from the sky. The fullness of life is there at every step. The acknowledgment of that abundance that is all around you awakens the dormant abundance within. Then let it flow out. When you smile at a stranger, there is already a minute outflow of energy. You become a giver. Ask yourself often: “What can I give here; how can I be of service to this person, this situation?” You don’t need to own anything to feel abundant, although if you feel abundant consistently things will almost certainly come to you. Abundance comes only to those who already have it. . . .

If peace is really what you want, then you will choose peace. If peace
mattered to you more than anything else and if you truly knew yourself to be spirit rather than a little me, you would remain nonreactive and absolutely alert when confronted with challenging people or situations. You would immediately accept the situation and thus become one with it rather than separate yourself from it. Then out of your alertness would come a response. Who you are (consciousness), not who you think you are (a small me), would be responding. It would be powerful and effective and would make no person or situation into an enemy. . . .

Life will give you whatever experience is most helpful for the evolution of
your consciousness. How do you know this is the experience you need?
Because this is the experience you are having at this moment.

How to be at peace now? By making peace with the present moment. The
present moment is the field on which the game of life happens. It cannot
happen anywhere else. Once you have made peace with the present moment, see what happens, what you can do or choose to do, or rather what life does through you.

There are three words that convey the secret of the art of living, the secret of all success and happiness: One With Life. Being one with life is being one with Now. You then realize that you don’t live your life, but life lives you. Life is the dancer, and you are the dance.

God is the One Life in and beyond the countless forms of life. Love implies duality: lover and beloved, subject and object. So love is the recognition of oneness in the world of duality. This is the birth of God into the world of form. Love makes the world less worldly, less dense, more transparent to the divine dimension, the light of consciousness itself.


Wojanów, 2 April 2022

JUST SOME CASUAL UNITY

Unity, oh how beautifully does it remind
a tree dancing in the wind.
Do we possess awareness
that it’s needed like a draft in pharynx?

How often do we not realise,
that without it, we experience life difficulties?
And meanwhile, in harmonious unity,
we turn for the better all surrounding entities.

So, let’s keep on discovering it in our space.
Let’s keep on seeing what joy we live in then.
By influencing others with sole Essence of existing,
with neither needless pain, nor pointless suffering.

Joanna Winconek

12 myśli w temacie “TAKA SOBIE JEDNOŚĆ / JUST SOME CASUAL UNITY [PL/ENG]

  1. Beautiful photos, Joanna, and a wonderful text, not least your poem!
    I would like to use one of the paragraphs by Eckhart Tolle for my Sunday column on love, would that be o.k. with you? I would, of course, mention where I found it with a link to your blog.
    Lots of love from Denmark

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: