TAKA SOBIE MYŚL… / JUST SOME CASUAL THOUGHT… [PL/ENG]

Kochani, dzisiaj prezentujemy wiersz TAKA SOBIE MYŚL… + dla urozmaicenia jeszcze jeden sen ☺

Kreatywność jest zaraźliwa. Zarażaj nią. – Albert Einstein

Jestem głęboko przekonany, że ilekroć człowiek się uśmiecha, a zwłaszcza gdy się śmieje, wzbogaca ten fragment swojego życia. – Laurence Sterne

Mam nadzieję, że spodoba się Wam ten spontaniczny wpis, dla odmiany bez mądrości z książek, będzie taki całkowicie mój ☺ Na początku chcę opowiedzieć sen, który był bardzo wyrazisty i zapamiętałam go z wieloma szczegółami, moim zdaniem jest ciekawy i daje do myślenia ☺ A wiersz pisałam w radosnym nastroju, może to poczujecie i będziecie się uśmiechać, tak jak ja to robię ☺ Uwielbiam momenty, kiedy w życiu pojawia się inspiracja, a potem przychodzi wena i w następnej kolejności powstaje coś, czym można się podzielić ze światem ☺ Miłej lektury ☺

Kraków, 3 marzec 2022

W styczniu tego roku miałam sen.

Wrażenie, jakbym była na wyjeździe, gdzieś za granicą, w jakimś hotelu. W domku parterowym stałam od wewnątrz przed dużym oknem, albo to były oszklone drzwi. Patrzyłam przed siebie, byłam uważna, obserwowałam, a właściwie zachwycałam się rozpościerającym się, przepięknym widokiem pełnym zieleni. Wtem, w oddali pojawiło się coś na wzór trąby powietrznej, która zbliżała się w moim kierunku w szybkim tempie i zasłoniła to co widziałam.

Zaczęłam szukać mojego telefonu komórkowego. Zapytałam Mirka, czy go nie widział. Chciałam zrobić zdjęcia. Pomyślałam, że będą fajne na bloga ☺ Mirek zdenerwował się na mnie, stwierdził, że to nie jest czas na fotografie, że musimy się ratować, uciekać. I dokładnie w tym momencie potężna fala wody uderzyła w budynek, zmiotła go z lekkością razem z nami. Zamknęłam mocno oczy, najpierw poczułam delikatny strach. Następnie pomyślałam sobie, że jeżeli to koniec i mam teraz umrzeć to jest OK, może nadszedł mój czas, jestem gotowa. Poczułam pełną akceptację tego co się wydarza…

Wszystko ustało, zapanowała cisza, otworzyłam oczy. Leżałam na drewnianej półce, w pomieszczeniu przypominającym saunę. Byłam uratowana, nic mi się nie stało. Tak jakbym przeniosła się w czasie płynąc z falą, nagle znalazłam się w suchej, ciepłej, przytulnej przestrzeni.

Ten sam sen, jakby ciąg dalszy. Byłam w budynku przy oknie, tym razem wyżej, na piętrze. Widziałam z góry żołnierzy, którzy otaczali obiekt mieszkalny. Dosłownie wyrastali jeden po drugim, jak grzyby po deszczu. Dziwił mnie ten widok. I ponownie uderzyła fala, z taką samą siłą jak za pierwszym razem i zmiotła budowlę, żołnierzy i mnie.

Zamknęłam oczy, już się nie bałam. Pamiętałam, że nie ma czego się bać. Ostatnio uratowałam się przecież, przyjmując, akceptując to co widzę, to co się dzieje. Otworzyłam oczy, znowu sauna, było sucho, przetrwałam nie czując strachu. Przyjemne uczucie ulgi towarzyszyło tym wszystkim doznaniom. Obudziłam się mając wrażenie, że to na pewno jest znaczący sen…

*****     *****     *****

Ktoś mi powiedział, że sen jest wizjonerski. Rzeczy o których śniłam brzmiały jej znajomo. Osoba ta twierdziła, że słuchała ostatnio jasnowidzów i oni mówili o takich falach zmiatających wszystko z powierzchni ziemi.

Ja myślę, że te fale mogą też być takie symboliczne. Najważniejsze, żeby się nie bać, nie czuć lęku cokolwiek się wydarza…


Kraków, 16 kwiecień 2022

TAKA SOBIE MYŚL…

Jestem perełką w Oceanie.
Miłością Wszechświata.
Córką Matki Ziemi.
Radością samego Boga.

Jestem tam gdzie mogę być
I tam gdzie jest taka potrzeba.
Gdzie jestem mile widziana,
Gdzie jestem chciana.

Pragnę Aniołem być,
Wesoło, beztrosko żyć.
I… każdemu przychylić Nieba.
Skąd we mnie tak śmiała potrzeba?

Bo jestem perełką w Oceanie.
Miłością Wszechświata.
Córką Matki Ziemi.
Radością samego Boga.

Joanna Winconek

UŚMIECH DELIKATNOŚCI, SMILE OF DELICATNESS, fot. Joanna Winconek
PIĘKNO ISTNIENIA, THE BEAUTY OF EXISTENCE, fot. Joanna Winconek
RADOŚĆ OBFITOŚCI, THE JOY OF ABUNDANCE, fot. Joanna Winconek
W JEDNOŚCI RADOŚĆ, IN UNITY IS JOY, fot. Joanna Winconek
RADOŚĆ BYCIA, THE JOY OF EXISTING, fot. Joanna Winconek
ORYGINALNA NIEPOWTARZALNOŚĆ, ORIGINAL UNIQUENESS, fot. Joanna Winconek
RADOŚĆ ŻYCIA, THE JOY OF LIVING, fot. Joanna Winconek

Dear ones, today we’re presenting a poem JUST SOME CASUAL THOUGHT… + another dream for a variety ☺

Creativity is contagious. Pass it on. – Albert Einstein

I am persuaded that every time a man smiles – but much more so when he laughs – it adds something to this fragment of life. – Laurence Sterne

I hope that You will like this spontaneous entry, no bookheld wisdom for a change, it will be entirely mine At first I would like to tell You a dream which was very vivid and I remembered it in many details, in my opinion it’s interesting and thought-provoking ☺ And the poem I wrote in a jolly mood, perhaps you’ll feel that and it’ll make you smile, just like it made me ☺ I adore moments in life when an inspiration appears and then comes an idea followed up by a creation of something that could be shared with world ☺ Enjoy the read ☺

Cracow, 3 March 2022

In January this year I had a dream.

An impression, as if I were on a journey, somewhere abroad, in some hotel. In a single-storey house I stood indoors in front of a big window, or was it a glass door. I was looking ahead, attentive, I was watching, or should I say, I was admiring the widespread, beautiful view full of greenery. Then, in the distance appeared something resembling a whirlwind that was moving closer towards me at a quick pace, covering up the view.

I began looking for my cell phone. I asked Mirek if he had seen it. I wanted to take pictures. I thought they’d be nice for the blog Mirek got cross with me, he said that it was no time for taking pictures, that we must save ourselves, run. Right at that moment a powerful wave of water hit the building, sweeping it with ease along with us. I closed my eyes, initially feeling a slight fright. Next, I thought that if that was to be the end and I was to die at that moment, then it was OK, perhaps my time had come, I was ready. I felt a full acceptance of what was happening…

Everything stopped, everything fell silent, I opened my eyes. I was lying on a wooden shelf, in a room resembling a sauna. I was saved, nothing had happened to me. As if I had travelled in time with that wave, I suddenly appeared in a dry, warm, cosy space.

The same dream, a continuation of sorts. I was in a building by the window, this time on a higher level, higher floor. From above I could see soldiers circling the residential facility. Literally growing one after another, like mushrooms after rain. I was baffled by the sight. And once again the wave hit, with the same power as the first time, washed away the building, the soldiers and myself.

I closed my eyes, I was no longer afraid. I remembered that there was nothing to fear. I saved myself the last time after all, by accepting what I had seen, what had been happening. I opened my eyes, the sauna again, it was dry, I was saved, pleased with myself that I had lived through it without fear. A pleasant feeling of relief accompanied all those experiences. I woke up feeling that it was a meaningful dream for sure… 

*****     *****     *****

Somebody told me that the dream was visionary. The things I had dreamt of seemed familiar to them. The person said that they’ve recently listened to clairvoyants and they had spoken of such waves washing away everything from the surface of the land.

I think that those waves could have also been symbolic. Most importantly, not to fear, not to feel anxiety no matter what happens…


Cracow, 16 April 2022

JUST SOME CASUAL THOUGHT…

I am a pearl in the Ocean.
Love of the Universe.
Daughter of Mother Earth.
Joy of God itself.

I am where I can be
And wherever there’s a need.
Where I am welcome,
Where I am wanted.

To be an Angel is my heart’s desire,
For a merry, carefree life to transpire.
And… to convince the heavens in everybody’s favour.
Such a bold need, what is its nature?

For I am a pearl in the Ocean.
Love of the Universe.
Daughter of Mother Earth.
Joy of God itself.

Joanna Winconek

21 myśli w temacie “TAKA SOBIE MYŚL… / JUST SOME CASUAL THOUGHT… [PL/ENG]

  1. Sny będziemy mieć coraz mniej przyjemne, skoro jesteśmy atakowani taką ilością negatywych wiadomości, które niosą złą energię.\
    Zasyłam serdeczności

    Polubienie

    1. Coś w tym jest… Szukajmy swojej przestrzeni i równowagi 😇🍀 Dziękuję za komentarz i wszystkiego dobrego z serducha życzę ❤️😍😇🍀🙏

      Polubienie

  2. Your dreams are horrible but you don’t feel afraid that is good beautiful emotional lines with awesome photos ! Excellent blog thanks for sharing 🥰👌

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: