TAKIE SOBIE WSPOMNIENIE O BABCI / JUST SOME CASUAL MEMORY OF GRANDMA [PL/ENG]

Kochani, dzisiaj zapraszamy do wpisu TAKIE SOBIE WSPOMNIENIE O BABCI

Seria WSPOMNIENIA

Miłość to wielkie słowo, ale w praktyce oznacza traktowanie siebie i innych z życzliwą przyjaźnią, chęcią zrozumienia, cierpliwością i dobrą energią. Szczególnie w sytuacjach, które są trudne. Spróbuję dzisiaj przez jeden dzień dawać sobie i innym tylko Miłość – Beata Pawlikowska 

*****     *****     *****     *****     *****     *****

A kiedy burza się skończy, sam nie będziesz wiedział, jak ci się udało ją przeżyć. Nie będziesz nawet pewien, czy naprawdę już minęła. Ale jedno powinno być jasne – kiedy z niej wyjdziesz, nie będziesz już tym samym człowiekiem, który w nią wszedł. Właśnie na tym polega sens tej burzy. – Haruki Murakami

*****     *****     *****     *****     *****     *****

Kochanej Babci Jadzi, bez której nie byłabym tym kim dzisiaj jestem ☺ 

Dożyła prawie 91 lat. 

Jak byłam malutka, rodzice zamiast do żłobka, oddali mnie pod jej opiekę. Babcia wspominała, że jak plewiła grządki w ogródku, to ja stałam przy ogrodzeniu, taka mała, pogodna, uśmiechnięta blondyneczka i każdemu kto przechodził mówiłam „dzień dobly”, czym wzbudzałam oczywiście zainteresowanie ☺ Później spędzałam u niej wakacje i ferie zimowe, uwielbiałam ten czas, tam mogłam po prostu być… 

Kiedyś, Babcia miała wówczas około 80 lat, powiedziała do mnie, co pamiętam do dziś i może się odnosić do wielu dziedzin w życiu: „Asiu, nie żałuj sobie, bo ja sobie żałowałam, a teraz żałuję, że sobie żałowałam…”


Pisane 01 luty 2011

TAKIE SOBIE WSPOMNIENIE O BABCI

Jak dobrze, że mam terapię, pomyślała Daria, usiadła wygodnie w fotelu, a pani Basia uśmiechnęła się i spojrzała wyczekująco.

– Nie mogę uwierzyć… Babcia mi zmarła, a ja czuję spokój… Jestem pogodzona z jej śmiercią, to takie dziwne – psycholog pokiwała głową ze zrozumieniem, wiedziała jak Daria jest związana z Babcią, jak bardzo ją kocha, ile dla niej znaczy. 

– Byłam w niedzielę w szpitalu, siedziałam kilka godzin i widziałam jak Babcia bardzo cierpi, jak ją wszystko boli, nie mogłam na to patrzeć. Głaskałam ją po ręce i martwiłam się, czułam jak jest źle – popłynęły łzy. – Widziałam jak wije się z bólu i wzywa Boga. Zaczęłam myśleć o niej i o tym, że ma moją zgodę, aby odejść. Jeżeli tak musi być, to niech się stanie, niech się nie męczy ze względu na mnie, ja sobie poradzę… – Daria przymknęła oczy, westchnęła głęboko. – Zaskoczyło mnie to, bo myśląc o sobie, nigdy bym takiej zgody nie dała, ale ja nie byłam ważna w tej sytuacji, liczyła się ona i to że cierpi. Może po śmierci będzie mieć upragniony spokój, wreszcie odpocznie. Dałam zgodę, w myślach pozwoliłam jej odejść… Może dlatego teraz czuję spokój, pomimo wszystko? 

– Za jej życia powiedziałyście sobie, że się kochacie, że jesteście sobie bliskie, okazywałyście sobie miłość i zrozumienie, wtedy kiedy był na to czas, wszystko zostało powiedziane – stwierdziła terapeutka łagodnie. Słowa te bardzo pomogły Darii, zapadły w pamięć na długo, dodawały sił.

 – Na drugi dzień – kontynuowała Daria – jak przyszłam do szpitala to Babcia spała spokojnie. Pani która była z nią w pokoju powiedziała mi, aby jej nie budzić, że dopiero co zasnęła po dużej dawce leków przeciwbólowych. Zawahałam się, czułam, że każda chwila jest teraz na wagę złota, moja kochana Babcia, jedyna w rodzinie, która mi dała tyle ciepła i miłości, która mnie akceptowała taką jaka jestem, z moimi zaletami i wadami, która mnie wspierała obecnością i zawsze dobrym słowem. Czułam, choć nie zdawałam sobie wtedy jeszcze sprawy, że widzę ją po raz ostatni… Dziwne jest to, że kolejnego dnia nie potrafiłam się zmusić, aby pójść do szpitala, coś mnie powstrzymywało, nie umiałam wówczas tego wytłumaczyć… 

W środę, następnego dnia, zadzwonił do mnie tata, był rozżalony, płakał, poinformował mnie, że Babcia zmarła. A mnie jakoś to nie zaskoczyło…

Joanna Winconek

MALOWNICZE WSPOMNIENIE, A BEAUTIFUL MEMORY, fot. Joanna Winconek
WAKACJE NA WSI, HOLIDAY IN THE COUNTRYSIDE, fot. Joanna Winconek
MAŁA BLONDYNECZKA, LITTLE BLONDE GIRL, fot. Joanna Winconek
GROZA SYTUACJI, THE THREAT OF THE SITUATION, fot. Joanna Winconek
ZROZUMIENIE I WIARA, UNDERSTANDING AND FAITH, fot. Joanna Winconek
SPOKÓJ DUCHA, PEACE OF MIND, fot. Joanna Winconek
PRZEJŚCIE NA DRUGĄ STRONĘ…, PASSAGE TO THE OTHER SIDE …, fot. Joanna Winconek
NIEBO…, SKY…, fot. Joanna Winconek

Dear ones, today we invite you to an entry JUST SOME CASUAL MEMORY OF GRANDMA

MEMORIES series

Love is a grand word, but in practice, what it means is treating oneself and others with kind friendliness, the will to understand, patience and good energy. Especially in situations that are difficult. I will try today for one day to give myself and others Love only – Beata Pawlikowska

*****     *****     *****     *****     *****     *****

And once the storm is over, you won’t remember how you made it through, how you managed to survive. You won’t even be sure whether the storm is really over. But one thing is certain. When you come out of the storm, you won’t be the same person who walked in. That’s what this storm’s all about – Haruki Murakami

*****     *****     *****     *****     *****     *****

To my Beloved Grandma Jadzia, without whom I wouldn’t be the person I am today ☺

She lived to the age of 91.

When I was little, instead of a nursery, my parents left me under her care. Grandma used to mention that when she weeded a bed in a garden, I was standing by a fence, such a small person, serene, smiling little blonde who greeted any passerby saying “good molning” which of course aroused interest ☺ Later I spent with her summer and winter holidays, I adored those times; there, I could simply be…

Once, when Grandma was around 80 years old, she told me something that I remember till this day and which could refer to multiple fields of life: “Asia, do not avoid regret because I avoided regret and now I regret that I did…”*

* Unfortunately there are no words (or at least I couldn’t find any) to directly translate the message behind this phrase. While “żałować” means “to regret”, “nie żałować sobie” would be somewhat different. Literally “not to regret oneself” (although “sobie” isn’t always transferrable, in this case even alters the meaning) here means not to limit oneself (also with regret), to live to the fullest, to revel in something, to enjoy, in a form of double negation. With that in mind Grandma’s words would sound: “Asia, do not regret yourself because I regretted myself and now I regret that I regretted myself…”


Written on 1 February 2011

JUST SOME CASUAL MEMORY OF GRANDMA

‘I’m so glad that I have therapy,’ Daria thought. She sat comfortably in an armchair and Mrs. Basia smiled and looked at her in anticipation.

‘I can’t believe it… My Grandma passed away and I feel peace… I have come to terms with her death, which is so strange,’ the psychologist nodded with understanding, she knew about Daria’s deep connection with Grandma, how much she loved her and how much she meant to her.

‘I was at hospital on Sunday, I spent a few hours there and saw how much Grandma suffered, how she was in pain all over, I couldn’t watch it. I caressed her hand and worried, I felt how bad it was,’ tears began falling. ‘I saw her squirming in pain and calling to God. I started thinking about her and that she has my consent to go. If this must be, then let it be, may she suffer no more for my sake, I’ll manage…’ Daria closed her eyes and sighed deeply. ‘I was surprised, because having been thinking of myself, I would never have given such a consent, but in this situation I didn’t matter, she did and the fact that she was suffering. Perhaps after death she will have the peace she desired, she’ll finally get some rest. I gave her consent, I let her go in my thoughts… Maybe this is why I feel peace now, regardless of everything else.’

‘During her lifetime you’ve expressed your love to each other, your close connection, you’ve shown love and understanding for each other when there was time, everything needed was said,’ concluded the therapist benignly. These words helped Daria, remained in her memory for long and gave her strength.

‘On the second day,’ continued Daria, ‘when I came to the hospital Grandma was sleeping soundly. A lady in her room told me not to wake her, that she had just fallen asleep after a big dose of painkillers. I hesitated, I felt that every moment now was priceless, my beloved Grandma, the only one in the family who gave me so much warmth and love, who accepted me the way I am, with all my assets and flaws, who supported me with her presence and a kind word. I felt, even though I didn’t realise it at the time, that I was seeing her for the last time… Strangely enough, the next day I couldn’t force myself to go to the hospital, something was stopping me, I couldn’t explain it then…’

On Wednesday the following day my dad called me, he was miserable, cried, he informed me about Grandma’s passing. And I can’t say I was surprised…

Joanna Winconek

30 myśli w temacie “TAKIE SOBIE WSPOMNIENIE O BABCI / JUST SOME CASUAL MEMORY OF GRANDMA [PL/ENG]

  1. I, too, have wonderful memories of my grandmother in her garden. She did not speak much English (only Polish) so our communication was more in actions–weeding the garden together, collecting eggs, feeding the chickens. Thank you for reminding me of her.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Belo, como me fez relembrar minha infância, quando minha inesquecível VÓ estava ao meu lado. Ela era uma pessoa de forte personalidade não temia à nada.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: